
Od samego początku towarzyszyło nam mnóstwo emocji, na "śniadanie" otrzymaliśmy plakietki artystów (też się zdziwiliśmy :) ) od Pana Irka z J&J Music Art, które umożliwiały nam nawet wejście na scenę w trakcie koncertu. Jak wyglądały widzicie na zdjęciu powyżej, ok. godziny 14:00 zaczęła się próba zespołu, Petra dołączyła ok. godziny 14:30, mieliśmy okazję zobaczyć jak od kulis pracuje September i jej zespół. Na próbie otrzymaliśmy wyciek, że po raz pierwszy w Polsce zostanie zagrana nowa wersja Cry For You, brytyjska. Petra czuła się bardzo swobodnie na scenie, komplementowała zespół słowami po polsku jak np. Brawo etc. Zdjęcia z próby obejrzycie poniżej.

Po próbie mieliśmy przeprowadzić wywiad, lecz zmęczenie Petry spowodowało, że został on przeniesiony na czas po koncercie. Po ok. 2-3h snu Pani Wrzesień wybrała się do pobliskiego centrum handlowego by użyć "shoppingu" w stolicy turystycznej kraju. Przyodziana w niepodobne jej stroje, duże, ciemne okulary w akompaniamencie dwóch swoich nowych tancerek zmierzała ku galerii. Pomyśleliśmy "Czy ona zwariowała?! Przecież ludzie ją zamęczą!". Oczywiście Petra miała "pecha" :) Natknęła się na nas przed marketem, wtedy mieliśmy okazję zaprezentować jej nasz transparent, który mieliśmy zaprezentować na próbie, ale zapomnieliśmy. Petra była wniebowzięta, bardzo cieszyła się gdy go zobaczyła i powiedziała, że nie mogłaby go nie uwielbiać. Trzymając palec na ustach powiedziała do nas "Shhhh..." i udała się z tancerkami do centrum handlowego. Oczywiście podążyliśmy za nią, co udało nam się sfotografować możecie zobaczyć klikając na fotkę poniżej.

Bramy, które umożliwiały wejście na teren koncertu zostały otwarte ok. godziny 18:00, my zjawiliśmy się tam o 19:30, czekało nas słuchanie inwektyw grupy Video, oglądanie przykrego widowiska zespołu Kowalski i czekanie w akompaniamencie skrzeczącej wokalistki zespołu pseudo trash-metalowego. Petra spóźniła się ok. 10 minut, oczywiście na pierwszy ogień poszło Because i love you. Od razu zachwycił nas strój Petry, który był oszałamiający, zmiana z srebrnych legginsów na morsko- ciemne barwy lata jest jak najbardziej udana! Because i love you nie rozkręciło publiczności jak jego następca: Until i die, zgromadzona publiczność skakała i śpiewała razem z Petrą. Po Until i die Pani Wrzesień zaśpiewała: Can't Get Over, Flowers On The Grave, Satellites, It Doesn't Matter, Looking For Love. Między utworami Petra powiedziała kilka polskich słów m.in. "cześć", "jak się macie", "kocham was" itd. W trakcie koncertu została użyta spora doza efektów pirotechnicznych, które niestety lekko wystraszyły tancerki, które tańczyły blisko nich. Show zostało wzbogacone w rekwizyty jak np. krzesło i stolik ze świecą na "Kwiatach na grobie" i nowe elementy choreograficzne. Po LFL nadszedł czas na nowość: Cry For You. Skrócona choreografia i intro piosenki zostało ciepło przyjęte, a w tle mieliśmy okazję zobaczyć teledysk. Przy owej piosence Victoria, Felicia i Petra zorganizowały konkurs kto oczywiście głośniej zaśpiewa melodię Cry For You. Konkurs jak zwykle nie został rozstrzygnięty, lecz podsumowany słowami "Perfect". Następnie Petra szybko "ulotniła się" ze sceny krzycząc "dziękuje" i "thank you", weterani koncertowi ani drgnęli, wiedzieli, że czeka nas jeszcze finał. Ludzie zaczęli krzyczeć "SEPTEMBER! SEPTEMBER!", ona nie pozostawała obojętna, wyszła do ludzi wraz ze Sławkiem, gdy nastała cisza, Rafał i Magda oczywiście zanim Petra zdążyła coś powiedzieć zaczęli krzyczeć "La la la la la", September odpowiedziała "Yes, you're right". Po czym zaczęła śpiewać akustyczną wersję Never give it up, po wersji akustycznej przyszedł czas na szybszą wersję Never give it up, podczas której Petra głównie stała na swoim podeście, który był tak jakby w tłumie, podobnie jak na Hitach na czasie. Zdjęcia z koncertu obejrzycie klikając na miniaturkę poniżej.

Po koncercie trochę poczekaliśmy na to aż September będzie mogła do nas wyjść, porozmawialiśmy z nią trochę, a następnie udała się by udzielić wywiadu dla wp.pl. Bardzo ucieszył nas stosunek zespołu, na początkowych koncertach nie podeszli do nas, lecz gdy zobaczyli, że nie jesteśmy "przelotnymi" wielbicielami, przywitali się i porozmawiali z nami. Było to bardzo miłe.
Po koncercie została przeprowadzona rozmowa z Petrą. Całość możecie zobaczyć tutaj.


.jpg)

.jpg)

